PCOS – zespół jajników policystycznych

pcos1-300x160Dane naukowe są niepokojące – wzrasta ilość par bezskutecznie starających się o potomstwo. Przyczyn tego zjawiska jest bardzo wiele, sam problem zaś ma naturę złożoną. Z pewnością do jego nasilenia przyczyniają się składowe takie jak wzrost tempa życia i towarzyszący codzienności przewlekły stres, ale również nie bez znaczenia pozostaje niewłaściwa dieta i ograniczenie aktywności fizycznej. Udział w niepłodności mają oczywiście także schorzenia organiczne, między innymi endometrioza czy właśnie zespół policystycznych jajników, dotykający około 10-15 % kobiet w okresie reprodukcyjnym.
Czym jest tak zwane PCOS? To szeroka jednostka chorobowa – zaburzenie hormonalne o nie do końca poznanej etiologii. Postuluje się jednak, że na rozwój zespołu policystycznych jajników znamienny wpływ ma insulinooporność – stan ograniczonej wrażliwości tkanek na insulinę, powodujący hiperglikemię.
Oprócz wysokiego stężenia insuliny we krwi, do PCOS prowadzi też nadmierna stymulacja jajników przed męskie hormony płciowe – androgeny, a głównie testosteron. W patogenezie schorzenia mówi się również o zwiększonym wydzielaniu LH – hormonu luteinizującego przez przysadkę mózgową.
Choć obecnie wyróżniamy kilka grup kryteriów diagnozowania PCOS, mają one cechy wspólne. Należą do nich objawy nadmiaru androgenów (kliniczne lub biochemiczne), rzadkie owulacje bądź brak owulacji oraz obraz torbielowatych jajników w badaniu ultrasonograficznym (minimum 12 powiększonych pęcherzyków w jajniku).
Wytyczne te mogą nie wydawać się do końca jasne. Poniżej przedstawiamy więc obraz kliniczny choroby.
Należy pamiętać, że, choć PCOS to choroba prowadząca głównie do niepłodności (niemożność owulacji, podczas której w fizjologii dochodzi do zapłodnienia), zaburzenie to dotyka także wielu innych tkanek i układów, jako że ma charakter hormonalny.
Przede wszystkim uwagę dotkniętej zespołem policystycznych jajników pacjentki zwrócą rzadkie, nieregularne miesiączki, a nawet brak miesiączki przez okres kilku miesięcy. Dodatkowo, te krwawienia, które występują, bywają nadmiernie nasilone. W związku z powyższymi zaburzeniami pozostają bezskuteczne starania o potomstwo, które najczęściej kierują kobietę do lekarza. Co więcej, pacjentka zauważyć może u siebie silniejsze owłosienie. Włosy są mocniejsze, grubsze i ciemniejsze oraz pojawiają się tam, gdzie nie jest to typowe dla osób płci żeńskiej – m. in. nad górną wargą oraz na brodzie, wokół brodawek sutkowych, pod pępkiem. Ponadto, BMI chorej może wykraczać ponad normy. Warto zwrócić uwagę na nadwagę oraz otyłość, zwłaszcza o typie centralnym – do gromadzenia tkanki tłuszczowej dochodzi wówczas głównie w okolicy brzucha, co sprzyja także insulinooporności. Niepokojący może być też trądzik – często o większym nasileniu, łojotok i nadmierne błyszczenie się cery. Kobieta zauważać może większe, niż zwykle wypadanie włosów i łysienie. Zespół napięcia przedmiesiączkowego ulega wydłużeniu i zaostrzeniu, a bóle w miednicy obecne są przez większość cyklu.